Dyrektor generalny Euro Exim…

Dyrektor generalny Euro Exim Banku Ltd. Ekonomiści dali do myślenia, kiedy powiedział:
‚ ‚ Rowerzysta to katastrofa dla gospodarki kraju: nie kupuje samochodów i nie pożycza pieniędzy na zakup. Nie płaci polis ubezpieczeniowych. Nie kupuje paliwa, nie opłaca się poddać auta koniecznej konserwacji i naprawy. Nie korzysta z płatnego parkowania. To nie powoduje poważnych wypadków. To nie wymaga wielu autostrad. On nie jest otyły.
Zdrowi ludzie nie są potrzebni ani przydatni dla gospodarki. Nie kupują leków. Nie chodzą do szpitali i lekarzy. Nic nie dodają do PKB kraju.
Wręcz przeciwnie, każdy nowy sklep McDonald ‚s tworzy co najmniej 30 miejsc pracy, a w rzeczywistości 10 kardiologów, 10 dentystów, 10 ekspertów dietetycznych i dietetyków, a także oczywiście osoby, które pracują w samym sklepie „.
Wybierz ostrożnie: rowerzystę czy Mc Donalda? Warto pomyśleć.
PS: chodzenie jest jeszcze gorsze. Piesi nawet nie kupują roweru.
#gospodarka #ekonomia #kolarstwo #pieniadze

Powered by WPeMatico

Ciekawa sprawa jak niektóre…

Ciekawa sprawa jak niektóre argumenty na przemian pojawiają się i znikają w asortymencie naganiaczy na spadki. Pamiętacie może jak rok temu dyżurnym tekstem było: „ceny nieruchomości zawsze powiązane są z poziomem bezrobocia”? 🙂 A dalej już straszonko, że przez kryzys ludzie masowo stracą pracę, więc nie będzie miał kto kupować mieszkań i zaraz ceny się zwalą na łeb i szyję… Ten argument przestał się pojawiać, bo okazało się, że nie dość, że ludzie kupują nieruchomości, to jeszcze bezrobocie jak na złość mamy jedno z najniższych w UE. xD
https://kadry.infor.pl/wiadomosci/5272593,Bezrobocie-w-maju-2021-r-najnizsze-w-UE.html

Potem było straszonko, że nastąpi deflacja (tak tak!), a w ogóle czasach kryzysów „cash is the king”. „Każdy kryzys był deflacyjny”, więc ten też będzie, a kto się nie zgadza ten naganiacz huehuehue. No i okazało się, że jednak będzie inflacyjny… xD

Kolejnym żelaznym chwytem w asortymencie jest strasznie powtórką kryzysu 2008r. Tylko za każdym razem z pominięciem w czym obecna sytuacja jest podobna do tamtej, a w czym się różni. A ten temat dobrze porównuje ten artykuł, więc przeklejam:

„Ceny mieszkań zależą od szeregu czynników, ale tym głównym, pełniącym rolę zasadniczego elementu fundamentów mieszkaniówki są krajowe zarobki oraz ich zmiana w czasie. W trakcie pięciolatki boomu z lat 2004-2008 średnia płaca w Polsce wzrosła o 28,5 proc., minimalna o 36,6 proc., natomiast ceny nowych mieszkań wystrzeliły o prawie 150 proc. Tym samym dynamika ich cen przekroczyła dynamikę płac aż pięciokrotnie, co musiało skutkować oderwaniem wyceny od fundamentów rynkowych, katastrofalną nierównowagą popytowo-podażową, a w konsekwencji wyhodowaniem bąbla spekulacyjnego (patrz wykres).

Jak przypomina RynekPierwotny.pl z kolei w trakcie sześciu lat obecnej prosperity (2014-2019) średnia płaca zwyżkowała o 31 proc., minimalna o 34 proc., natomiast średnia stawka za mkw. lokum z pierwszej ręki w 7-miu głównych ośrodkach kraju od dołka z 2014 roku do końca 2019 poszła w górę o dokładnie jedną trzecią (33,3 proc,). W ten sposób od roku 2011, gdy to sytuacja po poprzedniej „super hossie” powróciła do normalności, dynamika cen mieszkań utrzymuje się dokładnie pomiędzy dynamiką płacy średniej a minimalnej (patrz wykres).

W powiązaniu z niemal perfekcyjnie utrzymywaną przez deweloperów równowagą popytowo-podażową, trudno tu dostrzec jakiekolwiek symptomy kreowania bańki cenowej, czy też początków odrywania cen od fundamentów.

Jeśli ta korelacja wraz z obowiązującymi proporcjami zostanie utrzymana w czasie, a absolutnie nic na dziś dzień nie wskazuje na to, by miało być inaczej, dość łatwo jest przewidzieć średnią cenę mieszkania deweloperskiego w 2024 roku. Jeżeli wzrost płacy minimalnej ponad dwukrotnie przyspieszy w stosunku do dotychczasowej dynamiki, a w efekcie wyniesie bez mała 80 proc. w latach 2019-2024, musi to skutkować analogicznym impulsem wzrostowym średniej płacy, a następnie także cen mieszkań (wykres linie przerywane).

Na tej podstawie można z grubsza oszacować średnią zwyżkę przeciętnej pensji oraz cen mieszkań w Polsce do roku 2024 o minimum 50-60 proc. W ten sposób podszyte dziś ironią dyżurne hasło mieszkaniowego boomu z lat 2006-2008 „Kupuj! Taniej nie będzie”, powraca niczym bumerang, niestety tym razem już całkiem na poważnie”.
https://www.nieruchomosci.egospodarka.pl/162010,Rosnace-ceny-mieszkan-Czy-czeka-nas-banka-spekulacyjna,2,80,1.html

#nieruchomosci #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #deweloperka #kredythipoteczny #ekonomia #gospodarka #pieniadze

Powered by WPeMatico

PGNiG ma sposób na miliardy m3 gazu ze starych złóż

Wraz ze szczerpywaniem gazu z polskich złóż, zasoby surowca w kraju maleją. Perspektywy nie są zbyt dobre. Jednak szefowie gazowej spółki nie zamierzają czekać z założonymi rękami. Właśnie zaczęli wdrażać program Smart Field. Jego efektem mają być dodatkowe miliardy m3 surowca z polskich złóż, a wydobycie tańsze i bardziej ekologiczne.

Powered by WPeMatico